Podkład Catrice HD Liquid Coverage Foundation jest znany chyba każdemu. Dlatego zapewne nikogo nie dziwi ciągły brak go w sklepowych półkach ( a szczególnie numerku 010). Wiadome jest również to, że przez jednych jest kochany, a przez drugich wprost znienawidzonych. Ja jednak jednomyślnie należę do tej pierwszej grupy, a ty?

Podkład jest zamknięty w dość ciężkiej, szklanej butelce o standardowej pojemności 30ml. Ciekawym i dobrym rozwiązaniem jest pipeta, która pozwala na higieniczne i bardzo wydajne dozowanie podkładu.
Podkład w swojej konsystencji jest dość wodnisty i wylewający się z opakowania. Kosmetyk należy do tych o wyczuwalnym, jednakże delikatnym zapachu. Dla osób, które nie lubią perfumowanych podkładów, tutaj Catrice na twarzy jest wręcz minimalnie wyczuwalny.
Produkt w kolorze 010 ma przepiękny, jasno żółty odcień, który powinien pasować większości dziewczynom. Idealnie wpasowuję się do mojej karnacji w czasie wiosennym. Na aktualną pogodę jest niestety za jasny, ale z łatwością można go przyciemnić!
Podkład jest idealny do robienia zdjęć, gdyż jak wspomniałam, idealnie wygładza twarz. Nie jest widoczny na twarzy i tak samo nie podkreśla suchych skórek. Catrice tak dobrze zastyga, że można by było się pokusić o nawet nie przypudrowanie twarzy.
Wiele osób skarży się, że po tym podkładzie ich wysypuje. Cóż, w tej kwestii muszę się niestety zgodzić z opinią innych.
Jest też grono dziewczyn mówiących, że fluid oksyduje. Tego w moim przypadku na szczęście nie zauważyłam.
Podsumowując, osobiście jestem zakochana w tym podkładzie od Catrice i myślę, że większość osób z cerami mieszanymi (jak ja) i normalnymi tak sam. Na skórze jest bardzo komfortowy, w miarę wszystko bardzo dobrze przykryje. Dodatkowo uważam, ze jest to jeden z lepszych (jak nie najlepszy) z tanich, podkładów drogeryjnych (tylko 25-30zł za 30 ml)












Bardzo dużo dobrego słyszałam o tym podkładzie, jednak na razie sama nie miałam okazji przetestować, bo najpierw kończę moje kupione :D
OdpowiedzUsuńSuper brzmi ten podkład, może się na niego skuszę :-)
OdpowiedzUsuń